Nie upodabniaj się do komputera, lecz staraj się upodabniać komputer do siebie.
Jako, że mój laptop jest moim narzędziem pracy postanowiłem znów go nieco ulepszyć. Już dość dawno rozszerzyłem pamięć RAM do 3 GB, wymieniłem dysk na większy i szybszy, a niedawno przyszła pora na nowy procesor. Takie ulepszanie jest rozwiązaniem zdecydowanie tańszym niż zakup nowego laptopa.
Najpierw zidentyfikowałem dokładnie swój czip w laptopie. Zrobiłem to przy pomocy programu CPU-Z. Poniżej przedstawiam zrzuty ekranu z tego programu dla pełnej ilustracji parametrów mojego laptopa.
Kolejną rzeczą jaką zrobiłem to aktualizacja BIOS-u laptopa do najnowszej wersji. W sieci wyczytałem, że jest to niezbędne do pracy komputera z nowszymi i lepszymi procesorami. Wersja pokazywana przez CPU-Z jest obecnie najnowszą wersja dla tego modelu laptopa. Należy pamiętać, że operacja aktualizacji BIOS-u zawsze niesie ze sobą ryzyko nieodwracalnego uszkodzenia sprzętu. Nieodwracalnego dla przeciętnego użytkownika, być może w jakimś serwisie dałoby by się Acera uratować, gdyby przy wgrywaniu nowego BIOS-u poszło coś nie tak. Zalecam ostrożność przy tej operacji.
Dosyć dużo czasu zajęła mi orientacja jakie modele procesora będą działać na moim laptopie. Oficjalna informacja ze strony Intela mówi, że czipset GL960 obsługuje tylko procesory Celeron. Oczywiście nie jest to prawdą ponieważ mój model wyposażony był w Intel Pentium Dual Core T2330. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że z czipsetem GL960 pracuje duża część procesorów z rodziny Intel Core2Duo. Cenne informacje na temat tych procesorów znalazłem na blogu http://kaiyuanzhu.blogspot.com/ oraz w wątku o ulopszaniu laptopa Acer Aspire oraz w paru innych wątkach na forum.notebookreview.com.
Teraz zostało już tylko nabycie procesora. Nie jest to banalne gdyż sklepy nie sprzedają procesorów do urządzeń przenośnych. Jedynym źródłem gdzie można nabyć Core2Duo wydaje się być serwis aukcyjny Allegro. Tam też znalazłem model Core2Duo T7500, który to zakupiłem. Sama wymiana procesora jest czynnością prostą. Wszystko co trzeba wiedzieć aby wymienić procesor jest opisane w serwisowym podręczniku serwisowym. Można go łatwo odnaleźć w Google.
Do kompletu zakupiłem jeszcze dobrą pastę termoprzewodzącą, której marki już nie zdradzę. Wybrałem jedną z przetestowanych w serwisie night-modders.com.
Na koniec przedstawię wyniki testu programem PassMark dla obu procesorów. Po lewej wynik T2330, po prawej T7500.
Z czipsetem GL960 zasadniczo współpracują wszystkie procesory z linii Intel® Core™2 Duo Mobile Processor do częstotliwości magistrali (FSB) 800MHz oraz powinny działać procesory z linii Intel® Core™2 Extreme Mobile Processor także do częstotliwości FSB 800MHz. Oczywiście gwarancji nie ma.
Jestem zadowolony z wymiany procesora, za niewielką kwotę znacznie podniosłem wydajność mojego laptopa.
grepWin jest bezpłatnym programem służącym do wyszukiwania i zamiany tekstu w plikach tekstowych. Program wykonuje swoje zadania przy pomocy zwykłego wyszukiwania tekstowego lub używając wyrażeń regularnych. Przydatne kiedy chcemy wyszukać podobne, ale nie jednakowe fragmenty tekstu w wielu plikach.
W informatyce wyrażenia regularne, nazywane także w skrócie regex lub regexp (ang. regular expressions), umożliwiają w zwięzły i elastyczne sposób na dopasowywanie ciągów znaków tekstowych, takich jak litery, słowa lub wzorce znaków. Wyrażenie regularne jest napisane w języku formalnym, który może być interpretowany przez procesor wyrażeń regularnych – program, który parsuje tekst lub sprawdza tekst i identyfikuje jego fragmenty, które pasują do zadanej poprzez wyrażenie regularne specyfikacji.

Pozycja grepWin w menu kontekstowym eksploratora widnows.

Okno wyszukiwania programu grepWin
Parę odnośników do samouczków:
Wyrażenia regularne, które każdy programista znać powinien
Wyrażenia regularne
Dziś miałem potrzebę skorzystania ze stacji dyskietek w moim komputerze. Komputer ów jest obsługiwany przez mój najnowszy nabytek – system Windows 7 Professional. Windows 7 to dobry, nowoczesny system operacyjny, z którego jestem nawet zadowolony. Jest wydajny, przyjemny i łatwy w obsłudze, ma także bardzo estetyczny interfejs.
Czasem zdarza się jeszcze, że istnieje potrzeba skorzystania ze stacji dyskietek FDD (Floppy Disk Drive). Chciałem przygotować sterowniki do kontrolera dysków dla mojego znajomego. Mam kilka starych dyskietek, a na jednej z nich chciałem nagrać sterowniki. Mogło by się wydawać, że w tak nowym systemie jak Windows 7 nie będzie z tym żadnych problemów. Niestety, w przypadku użycia uszkodzonych dyskietek wyszło kilka mankamentów.
Dzisiaj dyskietki FD (floppy disk) są bardzo rzadko używane. Być może z tego powodu producent systemu nie poświęcił wiele uwagi obsułdze napędów FDD. Wydaje mi się jednak, że jest to tak stara i jeszcze wśród wielu użytkowników stosowana technologia, że obsługa dyskietek mogłaby być wykonana dużo lepiej. Sądzę, że jest to część systemu “zapomniana” przez producenta – firmę Microsoft, a moim zdaniem warta jeszcze poświęcenia jej nieco więcej uwagi.
Aplikacja Subiekt GT Sfera jest to system sprzedaży, który oprócz widocznego okienkowego interfejsu użytkownika posiada jeszcze wewnętrzny (niewidoczny dla użytkownika) interfejs. Interfejs ten to mechanizm, który pozwala na wykonywanie operacji w aplikacji Subiekt GT Sfera przez inne programy. Ujmując to inaczej – do wykonywania operacji, które normalnie wykonuje operator programu przy pomocy myszki i klawiatury można użyć odpowiednio napisanej aplikacji, która wszystkie bądź większość tych operacji wykona automatycznie – dużo szybciej i z mniejszym prawdopodobieństwem popełnienia błędu.
Sposobność do skorzystania z wyżej opisanych możliwości pojawia się kiedy:
- pojawia się uzasadniona potrzeba wprowadzenia dużej ilości danych do systemu Subiekt pochodzących z innych źródeł,
- zgromadzone w systemie dane są wykorzystywane przez inny system przetwarzający te dane,
- zaistnieje potrzeba uproszczenia pracochłonnych i powtarzalnych operacji wykonywanych w systemie Subiekt,
- należy zminimalizować użytkownikom dostęp do operacji wykonywanych w systemie jedynie do tych niezbędnych, potrzebnych do wykonania ściśle określonych zadań.
- należy odczytać i wprowadzić dane zakodowane (np. dane zakodowane kodem kreskowym GS1-128)
Każda z powyższych sytuacji skłania do zastanowienia się nad rozwiązaniem problemu. Przy pomocy aplikacji współpracującej z systemem Subiekt można pomóc rozwiązać powyższe zagadnienia. Wpierw jednak należy się zastanowić czy i jakie rozwiązania przyniosą największe korzyści.
Korzyści jakie są możliwe do osiągnięcia przez skorzystanie z możliwości systemu Subiekt GT Sfera można zebrać w kilku punktach:
- oszczędność czasu potrzebnego na wykonywanie operacji w systemie (wystawiania dokumentów, aktualizacji danych o produktach, tworzenia zestawień i raportów),
- zminimalizowanie możliwości niepoprawnego wprowadzenia danych bądź zupełne wyeliminowanie pomyłek,
- oszczędność zasobów wymaganych do wyszkolenia użytkownika do obsługi systemu Subiekt GT na rzecz zapoznania się jego jedynie z aplikacją o prostym, mało złożonym interfejsie – szybkie wdrożenie użytkownika do pracy z systemem
- dostosowanie do procedur obowiązujących w organizacji do wdrożonego weń systemu.
Napisałem kilka miesięcy temu parę uwag o moim notebooku Acer Extensa 5620Z. Generalnie w mojej opinii o nim niewiele się zmieniło. Największym mankamentem o jakim pisałem jest wada konstrukcyjna powodująca pęknięcia obudowy matrycy przy zawiasach. Można to naprawić samemu.
Stało się. Pęknięcie przy zawiasach osiągnęło stadium takie samo jak u jednego z Użytkowników, który zechciał podzielić się swoją opinią na temat tego laptopa. Pękła u mnie owa metalowa ramka trzymająca matrycę wyświetlacza. Zamykanie i otwieranie laptopa stało się wielce problematyczne. Rozglądałem się za nową obudową do matrycy. Bardzo ciężko ją dostać ze względu na powszechność występowania problemu pękających obudów. i kosztuje około 100 PLN na serwisach aukcyjnych. Postanowiłem naprawić obudowę we własnym zakresie.
Po wstępnych oględzinach stwierdziłem, że powierzchnia przy pęknięciu tworzy względnie dobrą płaszczyznę co rokowało dobrze na klejenie. Kolejnym problemem był wybór materiału, który miał wzmocnić obudowę przy zawiasie. Po konsultacjach z bardziej doświadczonymi ode mnie postanowiłem użyć kawałka płytki tekstolitowej. Plebiscyt na substancją łączącą obie powierzchnie wygrał jeden z dostępnych na rynku szybkowiążących klejów opartych na cyjanoakrylu, np. Super Glue.
Pełen wątpliwości, a zarazem nadziei na powodzenie przystąpiłem do klejenia. Z płytki tekstolitowej wyciąłem kawałek, który kształtem pasuje do fragmentu obudowy przy zawiasie. Od strony, która miała przylegać do obudowy wyszlifowałem ją papierkiem ściernym. To samo uczyniłem z obudową w miejscu, które miało być klejone. Obie powierzchnie przetarłem także spirytusem w celu usunięcia wszelkich zabrudzeń. Następnie obudowę matrycy unieruchomiłem w takiej pozycji aby powierzchnie po obu stronach pęknięcia znajdowały się w tej samej płaszczyźnie. Na wycięty kawałek płytki tekstolitowej naniosłem odrobinę kleju i rozprowadziłem go po całej powierzchni, odrobinkę kleju kapnąłem też na powierzchnię obudowy. Przyłożyłem posmarowany tekstolit do klejonego miejsca i przytrzymałem do wyschnięcia. Za pierwszym razem całe powierzchnie nie przylegały. Tam gdzie płytka nie trzymała wpuściłem troszkę kleju, ponownie docisnąłem. Po kilku takich operacjach cała powierzchnia płytki elegancko przylegała do obudowy i nie odchodziła.
Tak, udało się. Klapa jest już poklejona od kilku dni. Klej trzyma dobrze, nie puszcza. Ów mały kawałek płytki doskonale usztywnił obudowę w miejscu pęknięcia, tak, że otwiera się ona bez problemów – nie wyginając się i nie chwieje się. Owszem, nie wygląda to może zbyt estetycznie, ale funkcjonuje jak należy. Obudowa matrycy jest sprawna. Oszczędziłem pieniądze i czas na zakupu obudowy, oraz dużo czasu na jej potencjalną wymianę. Samo klejenie jest zapewne prostsze i szybsze. Nie zależy mi na wyglądzie laptopa, służy mi on do pracy. Poza tym mankamentem związanym z obudową jest sprawny.
Dodam kilka uwag. Płytkę tekstolitową można zdobyć z jakichś starych układów elektronicznych, nie musi być gruba. Wystarczy ok 0,5 mm. Sądzę, że łatwo znaleźć jakieś stare graty, z których możemy odpowiedni kawałek wyciąć. Uwaga druga dotyczy kleju. Kleje oparte na cyjanoakrylu bardzo szybko wiążące. Należy uważać aby nie przykleić sobie palców do klejonego przedmiotu i uważać aby substancja nie dostała się do oczu. Jutro, lub pojutrze załączę fotkę jak to u mnie wygląda.
Dodam, że przy odrobinie staranności można wszystko wykonać dużo estetyczniej.
Aktualizacja – 15 maja 2010 r.
Moje klejenie nie wytrzymało. Podejrzewam, że dlatego, bo zrobiłem je za późno, kiedy obudowa była zbyt zniszczona z powodu szybkiej, natychmiastowej naprawy zaraz po stwierdzeniu pęknięcia. Ten model laptopa ma faktycznie wadę konstrukcyjną, która powoduje zbyt duże naprężenia przy zawiasach i normalne używanie kończy się pękaniem obudowy.
To co zrobiłem rozmija się z wszelkimi normami estetycznymi i ogólnym poczuciem dobrego smaku w stylistyce, ale jest skuteczne. Obudowę posklejałem przy pomocy płótna i kleju cyjanokrylowego (super glue). Nasączając płótno tym klejem w sposób znaczny wzmocniłem miejsca przy zawiasach i mam w tej chwili zupełnie sprawną obudowę, której nie boję się zamykać i otwierać z pełną stanowczością. Miejsca przy zawiasach wyglądają jak siedem nieszczęść, ale mój laptop to nie dekoracja do sałatki tylko moje narzędzie pracy.
Aktualizacja – 22 czerwca 2010 r.
Wrzucam fotografie naprawionej i wzmocnionej przeze mnie obudowy matrycy. Wzmocnienie zdaje egzamin i trzyma. Otwieram i zamykam klapę bez żadnych obaw. Moje narzędzie pracy nadal działa.