Opinie

Solidna mysz optyczna

Wybór dobrej myszki to niełatwa sprawa. Są to urządzenia stosunkowo niedrogie, a pełnią bardzo ważną rolę przy obsłudze komputera. Mysz jest urządzeniem, do którego szybko się przyzwyczajamy i z czasem obsługa tego urządzenia powinna być praktycznie niezauważalna i automatyczna, oraz lekka i z jak najmniejszą ilością oporów. Można powiedzieć, że powinna przesuwać się po podłożu z jak najmniejszym oporem, mieć taką czułość, żeby naprowadzenie kursora sprowadzało się zasadniczo do przesunięcia myszki palcami. Przyciski powinny naciskać się tak lekko, że odrobinę mocniejsze drgnienie palca wystarczać ma do zwarcia styku w przycisku. Kółko myszy też winno obracać się tak lekko, aby leciutkie zgięcie palca bez prawie wyczuwalnego nacisku powodowało jego obrót.

Logitech-M215-mouse

Bardzo długi czas używam jednej myszki do pracy z moim laptopem. Jest to bezprzewodowa mysz marki Logitech model M215. Jena z najwygodniejszych i najlepszych myszy jakich kiedykolwiek używałem. Ma parę bardzo istotnych zalet:

– ma dobrą czułość i bardzo dobrze się sprawuje na wielu różnego rodzaju powierzchniach,

– wszelkie elementy ruchome (przyciski i rolka) działają na tyle lekko, że są praktycznie nieodczuwalne podczas pracy,

– odporna na uszkodzenia mechaniczne, kilka razy urządzenie spadło mi na podłogę z wysokości ok jednego metra – jedyne co się działo to odpadała klapka zakrywająca komorę z bateriami,

– wielkość odpowiednią do mojej dłoni, mieści się pod palcami tylko z lekka zachodząc na śródręcze,

– długa praca na jednej baterii AA (paluszek). Ja używam naprzemiennie dwóch akumulatorków.

Na koniec dodam, że omawiany przeze mnie model jest dość stary, więc pewnie ma już swojego następcę. Jeśli solidność firmy w wykonaniu swoich myszy nie zmieniła się to zapewne następne modele z tej linii są również godne polecenia.

 

By grzeszy on Maj 3, 2013 | Opinie, Sprzęt | 10 komentarzy
Tagi: ,

Klawiatura – ważny wybór nie tylko dla programisty

Klawiatura komputerowa – jak ważny jest to element komputer nie trzeba chyba wspominać. Klawiatura służy do interakcji z komputerem – do pisania tekstów, wydawania poleceń, obsługi programów oraz pisania kodu programów komputerowych. Element bagatelizowany przez większość kupujących zestawy komputerowe stacjonarne i przenośne (laptopy). Być może dlatego, że klawiatura jest jednym z najtańszych elementów komputera i wydając nań pieniądze nie rozważa się zbytnio nad wyborem marki i modelu tego elementu. Tymczasem wybór klawiatury jest jednym z najważniejszych wyborów przy zakupie komputera, szczególnie dla osób, dla których jest on narzędziem pracy lub pomocą w oddawaniu się własnemu hobby.

Wyobraźmy sobie, że kupujemy łóżko. Nie bierzemy pierwszego lepszego lecz takie, które będzie wygodą i funkcjonalnością najbardziej odpowiadać naszym potrzebom. Może to być wersalka jeśli będzie służyć także do siedzenia lub materac jeśli powinna być możliwość szybkiego i częstego zwolnienia miejsca. Do sypialni wybierzemy łóżko, które będzie wygodnie do spania i figlowania. Wybór nie jest łatwy.

Klawiatura jest jednym z elementów, który ma stały kontakt z ludzkim ciałem – najczęściej z rękami, choć są osoby, które używają klawiatury posługując się stopami. Urządzenie powinno być wygodne, klawisze dobrze wyczuwalne pod palcami, opisane w sposób trwały, odporny na ścieranie, a od naciskania klawiszy nie powinny boleć palce. Skok klawisza powinien być odpowiedni, nie za twardy, ale wyraźny, nie wymagający zbyt dużej siły, ale na tyle oporny aby nie wysyłać znaku do komputera przez byle muśnięcie klawisza.

Po dość długim okresie wybierania, analizowania, przymierzania się mój wybór padł na bardzo prostą klawiaturę marki Logitech – Keyboard K120 For Business. Jest to model niedrogi, ale bardzo przypadł mi do gustu. Tak oto wygląda:

Klawiatura Keyboard K120 PN: 920-002479

Standardowy układ klawiszy US Ansi. Należy zwrócić uwagę na kod producenta 920-002479. Tę klawiaturę producent pakuje w szare, kartonowe pudełko. Taki sam model lecz z innym układem klawiszy jest również sprzedawany w Polsce – jego oznaczenie to 920-002509 i jest dostępny w kolorowych, kartonowych opakowaniach. Wygląda podobnie jak na zdjęciu poniżej:

Fizyczny układ klawiszy jest taki jak na zdjęciu, lecz klawisze są inaczej opisane. Przy zakupie klawiatur marki Logitech trzeba zwrócić baczną uwagę na dokładny typ i pytać się bez ogródek o układ klawiszy jaki nas interesuje. Zdjęcia na opakowaniach produktów nie odpowiadają ich rzeczywistej zawartości, dlatego należy się upewnić co kupujemy aby potem nie rozpakować klawiatury, która ma nieodpowiadający nam układ klawiszy. Nie należy się zbytnio też sugerować zawartością zdjęć na stronie producenta. Zdjęcia klawiatur są orientacyjne i takie same dla wszystkich układów we wszystkich krajach, w których są sprzedawane

Używam modelu K120 już ponad tydzień i praca przy komputerze jest dla mnie dużo przyjemniejsza niż z poprzednią klawiaturą. Mogę z powodzeniem polecić ten produkt każdemu, kto szuka wygodnej, dobrej klawiatury bez dodatkowych, często prawie nieużywanych tzw. klawiszy multimedialnych. Dodam, że model „For Business” jest tańszy, podejrzewam, że ze względu na surowe, bezbarwne, kartonowe opakowanie.

Dodatkowe informacje o klawiaturach.

Klawiatury dzielą się ogólnie na mechaniczne – drogie i z tego powodu dosyć rzadko oferowane oraz tanie membranowe, „kopułkowo-gumowe”, z piankowych elementów oraz  inne konstrukcje. Obszerny artykuł na temat budowy różnych typów klawiatur zapewne wyjaśni dociekliwym czytelnikom tajniki ich budowy oraz zalety i wady. Warto także przejrzeć artykuł o układach klawiatur aby móc trochę pozaginać sprzedawców.  😉

Na koniec artykuł z przymrużeniem oka o dziesięciu najgorszych klawiaturach wszech czasów.

By grzeszy on Listopad 18, 2010 | Opinie, Programowanie, Sprzęt | 1 comment
Tagi: , , ,

Acer Extensa 5620z – zmiana procesora na mocniejszy

Jako, że mój laptop jest moim narzędziem pracy postanowiłem znów go nieco ulepszyć. Już dość dawno rozszerzyłem pamięć RAM do 3 GB, wymieniłem dysk na większy i szybszy, a niedawno przyszła pora na nowy procesor. Takie ulepszanie jest rozwiązaniem zdecydowanie tańszym niż zakup nowego laptopa.

Najpierw zidentyfikowałem dokładnie swój czip w laptopie. Zrobiłem to przy pomocy programu CPU-Z. Poniżej przedstawiam zrzuty ekranu z tego programu dla pełnej ilustracji parametrów mojego laptopa.

Parametry procesora i magistrali płyty głównej

Parametry procesora i magistrali płyty głównej

Parametry płyty głównej i czipsetu

Parametry płyty głównej i czipsetu

Kolejną rzeczą jaką zrobiłem to aktualizacja BIOS-u laptopa do najnowszej wersji. W sieci wyczytałem, że jest to niezbędne do pracy komputera z nowszymi i lepszymi procesorami. Wersja pokazywana przez CPU-Z jest obecnie najnowszą wersja dla tego modelu laptopa. Należy pamiętać, że operacja aktualizacji BIOS-u zawsze niesie ze sobą ryzyko nieodwracalnego uszkodzenia sprzętu. Nieodwracalnego dla przeciętnego użytkownika, być może w jakimś serwisie dałoby by się Acera uratować, gdyby przy wgrywaniu nowego BIOS-u poszło coś nie tak. Zalecam ostrożność przy tej operacji.

Dosyć dużo czasu zajęła mi orientacja jakie modele procesora będą działać na moim laptopie. Oficjalna informacja ze strony Intela mówi, że czipset GL960 obsługuje tylko procesory Celeron. Oczywiście nie jest to prawdą ponieważ mój model wyposażony był w Intel Pentium Dual Core T2330. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że z czipsetem GL960 pracuje duża część procesorów z rodziny Intel Core2Duo. Cenne informacje na temat tych procesorów znalazłem na blogu http://kaiyuanzhu.blogspot.com/ oraz w wątku o ulopszaniu laptopa Acer Aspire oraz w paru innych wątkach na forum.notebookreview.com.

Teraz zostało już tylko nabycie procesora. Nie jest to banalne gdyż sklepy nie sprzedają procesorów do urządzeń przenośnych. Jedynym źródłem gdzie można nabyć Core2Duo wydaje się być serwis aukcyjny Allegro. Tam też znalazłem model Core2Duo T7500, który to zakupiłem. Sama wymiana procesora jest czynnością prostą. Wszystko co trzeba wiedzieć aby wymienić procesor jest opisane w serwisowym podręczniku serwisowym. Można go łatwo odnaleźć w Google.

Do kompletu zakupiłem jeszcze dobrą pastę termoprzewodzącą, której marki już nie zdradzę. Wybrałem jedną z przetestowanych w serwisie night-modders.com.

Na koniec przedstawię wyniki testu programem PassMark dla obu procesorów. Po lewej wynik T2330, po prawej T7500.

Z czipsetem GL960 zasadniczo współpracują wszystkie procesory z linii Intel® Core™2 Duo Mobile Processor do częstotliwości magistrali (FSB) 800MHz oraz powinny działać procesory z linii Intel® Core™2 Extreme Mobile Processor także do częstotliwości FSB 800MHz. Oczywiście gwarancji nie ma.

Jestem zadowolony z wymiany procesora, za niewielką kwotę znacznie podniosłem wydajność mojego laptopa.

Tak wyglądają parametry z procesorem Core2Duo T7500

Tak wyglądają parametry z procesorem Core2Duo T7500

Aktualizacja (02-02-2011):

Wymieniłem procesor na T8300 . Wydajność jeszcze wzrosła, a sam laptop grzeje się mniej. To jest zaleta technologi 45nm. Poniżej przedstawiam parametry komputera z programu CPU-Z

Zrzut ekranu z programu CPU-Z zakładka CPU procesro T8300

Tak wyglądają parametry z procesorem Core2Duo T8300

Na tym kończę ten wątek. Innego procesora do tego laptopa już wkładał nie będę. To była ostatnia sensowna możliwość zmiany procesora w Acer Extensa 5620z.

Aktualizacja (12-04-2012):

Poniżej zamieszczam konfigurację pamięci RAM w laptopie na przykładzie, który funkcjonuje.

Układ pamięci RAM

Konfiguracja pamięci RAM

 

By grzeszy on Czerwiec 23, 2010 | acer extensa, Opinie, Programy, Sprzęt | 65 komentarzy

Windows 7 – obsługa dyskietek FD (floppy disk)

Dziś miałem potrzebę skorzystania ze stacji dyskietek w moim komputerze. Komputer ów jest obsługiwany przez mój najnowszy nabytek – system Windows 7 Professional. Windows 7 to dobry, nowoczesny system operacyjny, z którego jestem nawet zadowolony. Jest wydajny, przyjemny i łatwy w obsłudze, ma także bardzo estetyczny interfejs.
Czasem zdarza się jeszcze, że istnieje potrzeba skorzystania ze stacji dyskietek FDD (Floppy Disk Drive). Chciałem przygotować sterowniki do kontrolera dysków dla mojego znajomego. Mam kilka starych dyskietek, a na jednej z nich chciałem nagrać sterowniki. Mogło by się wydawać, że w tak nowym systemie jak Windows 7 nie będzie z tym żadnych problemów. Niestety, w przypadku użycia uszkodzonych dyskietek wyszło kilka mankamentów.

  1. Podczas kopiowania plików na dyskietkę z uszkodzonymi sektorami kopiowanie zatrzymuje się, stacja dyskietek hałasuje i rzęzi przez długi czas. W okienku postępu kopiowania jest przycisk „Anuluj”, którym, jak mogłoby się wydawać, można przerwać wykonywaną operację. Po kliknięciu tegoż przycisku pojawia się komunikat „Trwa anulowanie operacji…”. Komunikat widniał ładnych parę minut dopóki nie zakończyłem kopiowania poprzez wyjęcie dyskietki z napędu. System wyświetlił komunikat o „Niegotowym dysku A:” i operacja mogła się zakończyć.
  2. W przypadku próby formatowania dyskietki zabezpieczonej przed zapisem nastąpił nieokreślony wyjątek, bez komunikatu o możliwym zabezpieczeniu dyskietki przed zapisem…. !
  3. Kolejne próby na innych dyskietkach, które okazywały się być uszkodzone, kończyły się zaprzestaniem działania „Eksploratora windows” i jego ponownym uruchomieniem.

Dzisiaj dyskietki FD (floppy disk) są bardzo rzadko używane. Być może z tego powodu producent systemu nie poświęcił wiele uwagi obsułdze  napędów FDD. Wydaje mi się jednak, że jest to tak stara i jeszcze wśród wielu użytkowników stosowana technologia, że obsługa dyskietek mogłaby być wykonana dużo lepiej. Sądzę, że jest to część systemu „zapomniana” przez producenta – firmę Microsoft, a moim zdaniem warta jeszcze poświęcenia jej nieco więcej uwagi.

By grzeszy on Luty 18, 2010 | Administrowanie, Opinie, Sprzęt | 2 komentarze
Tagi: , ,

Zasilacz awaryjny APC – Back-UPS® ES – dobrze wydane pieniądze

Przez długi czas utrzymywałem w domu bramkę – router domowej sieci. Częstym problemem były braki prądu. Najczęściej występowały krótkie spadki napięcia – dwie trzy sekundy, ale bywało tak, że energii nie było kilkanaście, nawet kilkadziesiąt minut. Koniec końców postanowiłem ten problem rozwiązać.

Sporo czasu zastanawiałem się nad zakupem porządnego UPS-a. Nie chciałem nic taniego, bo z doświadczenia wiem, że warto wyłożyć pieniądze na droższy, ale i jakościowo lepszy produkt. Mój wybór padł na produkt firmy APC, a konkretnie model Back-UPS® ES. To był strzał w dziesiątkę, typowy zasilacz awaryjny do amatorskich zastosowań domowych.

Zasilacz ten posiada osiem gniazd do podłączenia urządzeń elektrycznych. Cztery z nich są podłączone do akumulatora i układu antyprzepięciowego, a pozostałe cztery mają tylko zabezpieczenie antyprzepięciowe. Zasilacz można podłączyć do komputera kablem USB. Dzięki temu możemy podglądać bieżące parametry zasilacza oraz ustawić go tak, aby wyłączył on komputer kiedy zapasowa moc jest już na wyczerpaniu. Kilka razy zdarzyło się, że funkcja ta została wykorzystana. Bardzo często słyszę charakterystyczne „kliknięcia” w momencie, w którym następuje spadek zasilania bądź jego całkowity zanik. Jeszcze jedną ważną zaletą tej konstrukcji jest bardzo ergonomiczne rozmieszczenie gniazd. UPS wygląda jak taka duża listwa zasilająca.

Z takim urządzeniem mój sprzęt komputerowy oraz elektroniczny jest o wiele bezpieczniejszy. Zdarzyło mi się kiedyś być świadkiem zdarzenia, podczas którego przepięcie z sieci zniszczyło komputer – spalona płyta główna, zniszczona elektronika dysku. Ponieważ mieszkam w budynku z epoki gierkowskiej, gdzie instalacja elektryczna nie ma uziemienia z prawdziwego zdarzenia, chciałem się zabezpieczyć przed podobną sytuacją. Trudno powiedzieć czy wystąpiło zdarzenie, które mogło by zniszczyć któryś z moich sprzętów, czy nie, choć jest to mało prawdopodobne. Nie chcę tego wiedzieć. Faktem jest, że stosunkowo często rejestrując charakterystyczne pyknięcia mojego UPS-a jestem przekonany, że dokonałem dobrego wyboru.

Jako użytkownik urządzenia Back-UPS® ES mogę je polecić użytkownikom komputerów, w szczególności tym, którzy mieszkając w budynkach z instalacją elektryczną wg starych norm, są dużo częściej narażeni na różne prądowe anomalie. Wiem także, że owe anomalie zdarzają się również w nowym budownictwie. Taki zasilacz awaryjny na pewno zmniejszy ryzyko zniszczenia bardzo delikatnej w dzisiejszych czasach elektroniki.

By grzeszy on Listopad 5, 2009 | Opinie, Sprzęt | A comment?