Pęknięcia przy zwiasach w Acer Extensa – naprawa obudowy.

Napisałem kilka miesięcy temu parę uwag o moim notebooku Acer Extensa 5620Z. Generalnie w mojej opinii o nim niewiele się zmieniło. Największym mankamentem o jakim pisałem jest wada konstrukcyjna powodująca pęknięcia obudowy matrycy przy zawiasach. Można to naprawić samemu.

Stało się. Pęknięcie przy zawiasach osiągnęło stadium takie samo jak u jednego z Użytkowników, który zechciał podzielić się swoją opinią na temat tego laptopa. Pękła u mnie owa metalowa ramka trzymająca matrycę wyświetlacza. Zamykanie i otwieranie laptopa stało się wielce problematyczne. Rozglądałem się za nową obudową do matrycy. Bardzo ciężko ją dostać ze względu na powszechność występowania problemu pękających obudów. i kosztuje około 100 PLN na serwisach aukcyjnych. Postanowiłem naprawić obudowę we własnym zakresie.

Po wstępnych oględzinach stwierdziłem, że powierzchnia przy pęknięciu tworzy względnie dobrą płaszczyznę co rokowało dobrze na klejenie. Kolejnym problemem był wybór materiału, który miał wzmocnić obudowę przy zawiasie. Po konsultacjach z bardziej doświadczonymi ode mnie postanowiłem użyć kawałka płytki tekstolitowej. Plebiscyt na substancją łączącą obie powierzchnie wygrał jeden z dostępnych na rynku szybkowiążących klejów opartych na cyjanoakrylu, np. Super Glue.

Pełen wątpliwości, a zarazem nadziei na powodzenie przystąpiłem do klejenia. Z płytki tekstolitowej wyciąłem kawałek, który kształtem pasuje do fragmentu obudowy przy zawiasie. Od strony, która miała przylegać do obudowy wyszlifowałem ją papierkiem ściernym. To samo uczyniłem z obudową w miejscu, które miało być klejone. Obie powierzchnie przetarłem także spirytusem w celu usunięcia wszelkich zabrudzeń. Następnie obudowę matrycy unieruchomiłem w takiej pozycji aby powierzchnie po obu stronach pęknięcia znajdowały się w tej samej płaszczyźnie. Na wycięty kawałek płytki tekstolitowej naniosłem odrobinę kleju i rozprowadziłem go po całej powierzchni, odrobinkę kleju kapnąłem też na powierzchnię obudowy. Przyłożyłem posmarowany tekstolit do klejonego miejsca i przytrzymałem do wyschnięcia. Za pierwszym razem całe powierzchnie nie przylegały. Tam gdzie płytka nie trzymała wpuściłem troszkę kleju, ponownie docisnąłem. Po kilku takich operacjach cała powierzchnia płytki elegancko przylegała do obudowy i nie odchodziła.

Tak, udało się. Klapa jest już poklejona od kilku dni. Klej trzyma dobrze, nie puszcza. Ów mały kawałek płytki doskonale usztywnił obudowę w miejscu pęknięcia, tak, że otwiera się ona bez problemów – nie wyginając się i nie chwieje się. Owszem, nie wygląda to może zbyt estetycznie, ale funkcjonuje jak należy. Obudowa matrycy jest sprawna. Oszczędziłem pieniądze i czas na zakupu obudowy, oraz dużo czasu na jej potencjalną wymianę. Samo klejenie jest zapewne prostsze i szybsze. Nie zależy mi na wyglądzie laptopa, służy mi on do pracy. Poza tym mankamentem związanym z obudową jest sprawny.

Dodam kilka uwag. Płytkę tekstolitową można zdobyć z jakichś starych układów elektronicznych, nie musi być gruba. Wystarczy ok 0,5 mm. Sądzę, że łatwo znaleźć jakieś stare graty, z których możemy odpowiedni kawałek wyciąć. Uwaga druga dotyczy kleju. Kleje oparte na cyjanoakrylu bardzo szybko wiążące. Należy uważać aby nie przykleić sobie palców do klejonego przedmiotu i uważać aby substancja nie dostała się do oczu. Jutro, lub pojutrze załączę fotkę jak to u mnie wygląda.

Dodam, że przy odrobinie staranności można wszystko wykonać dużo estetyczniej.

Aktualizacja – 15 maja 2010 r.

Moje klejenie nie wytrzymało. Podejrzewam, że dlatego, bo zrobiłem je za późno, kiedy obudowa była zbyt zniszczona z powodu szybkiej, natychmiastowej naprawy zaraz po stwierdzeniu pęknięcia. Ten model laptopa ma faktycznie wadę konstrukcyjną, która powoduje zbyt duże naprężenia przy zawiasach i normalne używanie kończy się pękaniem obudowy.

To co zrobiłem rozmija się z wszelkimi normami estetycznymi i ogólnym poczuciem dobrego smaku w stylistyce, ale jest skuteczne. Obudowę posklejałem przy pomocy płótna i kleju cyjanokrylowego (super glue). Nasączając płótno tym klejem w sposób znaczny wzmocniłem miejsca przy zawiasach i mam w tej chwili zupełnie sprawną obudowę, której nie boję się zamykać i otwierać z pełną stanowczością. Miejsca przy zawiasach wyglądają jak siedem nieszczęść, ale mój laptop to nie dekoracja do sałatki tylko moje narzędzie pracy.

Aktualizacja – 22 czerwca 2010 r.

Wrzucam fotografie naprawionej i wzmocnionej przeze mnie obudowy matrycy. Wzmocnienie zdaje egzamin i trzyma. Otwieram i zamykam klapę bez żadnych obaw. Moje narzędzie pracy nadal działa. 🙂



Autor: grzeszy - 27, Grudzień 2009
Kategoria: Sprzęt

15 komentarzy to “Pęknięcia przy zwiasach w Acer Extensa – naprawa obudowy.”

  1. tom napisał(a):

    Fakt nie wyglada to zbyt estetycznie ale skoro funkcjonuje to warto spróbowac. Wkrótce sam bede probowal, musze tylko znalezc odpowiednie materialy.

    Z tym modelem acera rzeczywiscie jest cos nie tak. Mialem ten sam problem, nawet pekniecie wygladalo podobnie. Rowniez doczekalem momentu kiedy pekla listwa wzmacniajaca matrycy i trzeba bylo cos z tym zrobic bo w przeciwnym wypadku groziło uszkodzenie matrycy. Ja jednak nie kleilem a dokupilem gorna czesc obudowy + listwy wzmacniajace (allegro). Po wymianie wszystko wygladalo i dzialalo jak u nowego laptopa. Myslalem ze mam problem z glowy ale niestety po niespelna 4 miesiacach zauwazylem cos w rodzaju delikatnego zarysowania w miejscu uprzedniego pekniecia. Okazalo sie ze nie bylo to zarysowanie – nowa obudowa rowniez zaczela pekac.
    Dlatego jezeli pekniecie nie jest wynikiem jakiegos uszkodzenia mechanicznego to uwazam ze najlepiej zareklamowac zakup i domagac sie nowego towaru. Jezeli jednak taka opcja nie wchodzi w gre a pekniecie ewindentnie jest spowodowane bledem konstrukcyjnym laptopa to opcja klejenia wydaje sie nieuchronna. Poluzowanie zawiasow nie rozwiaze problemu – nawet najmniejsze pekniecie obudowy bedzie sie powiekszac ze wzgledu na duze naprezenia podczas zamykania laptopa. pozdrowki

  2. Problem napisał(a):

    A mam pytanie co to za płótno było stosowane do umocnienia tych zawiasów?
    Pozdrawiam

  3. dejacek napisał(a):

    pierwotną przyczyną jest złamanie metalowego wspornika ekranu, który wzmacnia całą pokrywę i przenosi obciążenie od zawiasy. 1 raz naprawił serwis na gwarancji, teraz zabieram się do tego sam. Zarówno wsporniki jak i pokrywy można dokupić (wspornik -30, pokrywa 80 plus wysyłka). Latanie samego plastiku nic nie da -dodatkowo po jakimś czasie może pęknąć ekran. Pozdrawiam.

  4. mate napisał(a):

    Ja też miałem problem z pęknięciem lewej strony. Musiałem kupić prowadnicę matrycy (30zł) zamontowałem zakleiłem i jest git:)

  5. Rysiu napisał(a):

    U mnie pękła tylko pokrywa z lewej strony po około półtora roku używania. Myślałem że gdzieś go przycisnąłem i pękło. Nie przejmowałem się tym przez kolejne półtora roku ale dzisiaj zdecydowałem się naprawić bo to coraz gorzej wyglądało i zauważyłem że ramka matrycy też zaczyna pękać. Coraz bardziej się zaczęło wyginać i już było niebezpiecznie przy zamykaniu. Do sklejenia użyłem przezroczystego POXIPOL-u i dwóch kawałków sztywnej miedzianej blaszki. Na pewno taniej jak kupno nowej pokrywy. Co fajnie to prowadnice matrycy nie uszkodziło 🙂 http://wstaw.org/m/2012/01/03/2012-01-03_17.48.50.jpg

  6. arcz napisał(a):

    boże co to ma być,to wygląda strasznie.Sam naprawiałem taką klape ,ale ja rozebrałem całość wyjąłem matryce i od wewnątrz wstawiłem w miejsce prowadnic a dokładnie wkleiłem i wkręciłem ,stare prowadnice zostały na koncach zeszlifowane i wklejone w te nowe blachy ,z zewnątrz nic nie widać tylko kreski w miejcach pęknieć klapy podklejone super glue.A jakby miał używać takiego szpetnego laptopa jak ktoś tam zrobił to bym wolał go wywalić na części.

  7. biuro-www napisał(a):

    Zobacz filmik Naprawa laptopa klasyka http://youtu.be/2IdpJEr8Uyc

  8. fixator napisał(a):

    nim wymienisz obudowę poluźnij zawiasy, trzeba użyć siły, żeby je przekręcić

  9. ninja napisał(a):

    Są do kupienia odpowiednie profile z odpowiednich dobranych tworzyw sztucznych do naprawy między innymi takich uszkodzeń. Na każdej obudowie z tworzywa sztucznego zazwyczaj jest napisany symbol z jakiego tworzywa zrobiony jest dany element i pod tym względem dobiera się odpowiedni profil albo klej. Zazwyczaj jest to ABS+PC. Profil i element obudowy ogrzewa się i łączy trwale ze sobą po czym można obrobić plastycznie dany element i wykończyć szlifując papierem ściernym nadając kształt zbliżony do oryginału.

Skomentuj

Ostatnie wpisy